Według analityków wartość rynku tzw. kolorówki, która jeszcze w zeszłym roku zbliżała się do 600 mln dol., w tym roku skurczy się do niespełna 500 mln dol., czyli 1,94 mld zł, (to ok. 360 mln zł mniej niż rok temu).
Jak zwraca uwagę Povilas Sugintas, konsultant w Euromonitor International, jeszcze przed wybuchem pandemii na sprzedaż kosmetyków kolorowych negatywnie wpływał nasilający się w ostatnich latach trend „natural beauty", promujący naturalne piękno. Hamował on wzrost rynku makijażu, który miał w tym roku urosnąć o marne 2 proc. Teraz o takim wyniku firmy mogą tylko pomarzyć.
- Od marca klienci rzadziej wkładają do koszyków zarówno kosmetyki kolorowe, jak i perfumy. Podczas pracy z domu nie są to artykuły pierwszej potrzeby. Jest to więc jeden z najtrudniejszych od lat okresów dla producentów, którzy prognozują ok. 20-proc. spadki sprzedaży – mówi Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.
Według Euromonitor International w Polsce wywołany przez pandemię ok. 16-proc. spadek sprzedaży kolorówki w największym stopniu uderzy w szminki i inne kosmetyki do ust. Ich sprzedaż (dodatkowo hamowana przez obowiązek noszenia maseczek) zmniejszy się w 2020 r. niemal o jedną piątą.